A-Cardin – czy suplement ten rzeczywiście może pomóc w problemach do jakich został stworzony? Waszym zdaniem

Czy wiedziałeś, że nadciśnienie tętnicze jest dziś uznawane za jedną z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych? WHO, Światowa Organizacja Zdrowia, od wielu lat prowadzi badania statystyczne związane z tym problem.

Według niej już wkrótce, bo w roku 2025 liczba osób cierpiących na tę przypadłość może się podwoić. Co więcej, w samej tylko Polsce szacuje się, że na nadciśnienie cierpi ponad 8 milionów obywateli. Co jest w tym wszystkim najgorsze, około 1/3 z nich w ogóle o tym nie wie [1]. Skąd bierze się ten problem i czy można jakoś zmniejszyć ryzyko zapadnięcia na tę chorobę?

Stres, szybkie tempo życia odciskają na nas swoje piętno…

W świecie medycyny nadciśnienie zaczyna się w momencie, w którym ciśnienie skurczowe przekracza 140 mmHg, natomiast rozkurczowe 90 mmHg. Oczywiście takie wartości mogą występować u każdego – wystarczy większa aktywność fizyczna. Problem pojawia się wtedy, gdy sytuacja ta powtarza się kilkukrotnie w czasie robienia pomiarów „na spokojnie”.

U niektórych osób może mieć ono charakter dziedziczny/genetyczny. Sprzyjają mu również niektóre choroby, ale najważniejsze jest to, że występują pewne czynniki, które zwiększają ryzyko nadciśnienia tętniczego. Omawia je lekarz Aleksandra Czachowska, która pośród owych czynników wymienia między innymi:

  • niehigieniczny tryb życia, a więc m.in. typowy dla dzisiejszych czasów stres i duże tempo życia,
  • spożywanie zbyt dużej ilości soli (domena jedzenia śmieciowego),
  • zbyt mało aktywności fizycznej,
  • nadwaga lub otyłość [2].

Jak widzisz, choć nie wyeliminujesz ryzyka zapadnięcia na chorobę do zera, masz spory wpływ na to, aby znacząco zmniejszyć to zagrożenie. Na koniec warto jeszcze obalić kilka mitów związanych z tą przypadłością. Do najczęstszych zalicza się:

  • przekonanie o tym, że nadciśnienie tętnicze nie jest groźne dla zdrowia,
  • myślenie, że nadciśnienie powoduje jakieś objawy i nie trzeba regularnie mierzyć ciśnienia,
  • problem dotyczy wyłącznie osób z nadwagą i otyłych.

To wszystko nieprawda! Pamiętajcie, że regularna kontrola ciśnienia to jedyny sposób na diagnozę choroby. Nieleczone latami wywołuje spustoszenie w organizmu, którego zazwyczaj nie da się już odwrócić.

A-Cardin – Co to jest?

Wiesz już, że odpowiedni tryb życia, zdrowe odżywianie, ograniczenie stresu i zwiększenie aktywności fizycznej znacząco zmniejsza ryzyko zachorowania na nadciśnienie tętnicze. Pamiętaj, że jest to choroba nieuleczalna! Niestety, jeśli problem Cię dotknie, będziesz musiał do końca życia stosować tabletki zbijające ciśnienie. Taka normalizacja sprawia, że choroba nie wyniszcza Twojego organizmu.

Oprócz tego, jeśli problem niestety Cię dotknie, możesz dodatkowo się wspierać, aby zmniejszyć ryzyko powikłań. Z pomocą przychodzą różnego rodzaju suplementy, w tym A-Cardin, któremu przyjrzymy się teraz nieco bliżej. Jak zapewnia producent, to kapsułki zawierające w sobie cenne, odpowiednio skondensowane wyciągi roślinne. Regularne przyjmowanie tego produktu ma zapewniać między innymi:

  • zmniejszenie niekorzystnych skoków ciśnienia towarzyszące osobom stosującym farmakologię,
  • usprawnienie pracy serca i zmniejszenie ryzyka zawału czy udaru mózgu,
  • wzmocnienie ścian naczyń krwionośnych, podatnych na nadciśnienie,
  • usprawnienie pracy całego organizmu,
  • oczyszczenie krwi i zwiększenie produkcji lipidów.

To całkiem sporo, jak na niepozorną tabletkę. Od razu podkreślamy, aby nie traktować tego środka jako leku na nadciśnienie! Suplementy wyłącznie wspierają organizm, wpływając pozytywnie na jego funkcjonowanie. Przy nadciśnieniu tętniczym musisz koniecznie regularnie konsultować się z lekarzem i stosować do jego zaleceń.

Prawidłowe i skuteczne dawkowanie?

W przypadku suplementów diety zawsze bardzo istotne jest to, aby przyjmować je dokładnie zgodnie z zaleceniami samego producenta. Proponujemy więc przede wszystkim zapoznanie się z ulotką, zanim zaczniecie przyjmować A-Cardin. W tym przypadku dawkowanie to maksymalnie jedna kapsułka każdego dnia. Producent zaleca, aby przyjmować ją rano, najlepiej zaraz po wstaniu, obficie popijając wodą.

Jak można dowiedzieć się z oficjalnej strony, kuracja powinna trwać minimum 30 dni. Oznacza to, że jedno opakowanie starczy właśnie na tyle, gdyż znajduje się w nim 30 kapsułek. Firma zaleca jednak, aby stosować je przynajmniej przez okres 2 do 3 miesięcy.

Możliwe skutki uboczne?

Niestety trudno nam wyrokować, czy stosowanie tego produktu wiąże się z ryzykiem skutków ubocznych. Firma nie udostępnia na swojej stronie wyników badań i testów klinicznych, które taki produkt powinien przejść. To, co możemy stwierdzić na pewno to fakt, że skład jest bardzo naturalny i przyjrzymy się mu bliżej za chwilę. Producent daje gwarancję bezpieczeństwa stosowania właśnie z powodu naturalnych składników.

Zachęcamy do zapoznania się z nimi i upewnienia się, że na żaden z nich nie ma się uczulenia. A-Cardin jest do tego dedykowany wyłącznie osobom po 18 roku życia. Nie powinny go przyjmować kobiety karmiące piersią oraz będące w ciąży.

Skład produktu

Producent wielokrotnie podkreśla na swojej stronie fakt, że tabletki opierają się wyłącznie o naturalne składniki. Co w takim razie się tam znalazło? To przede wszystkim:

  • ekstrakt z karczocha – może obniżyć cholesterol, zmniejsza łaknienie, a do tego wzmacnia i uelastycznia naczynia krwionośne,
  • ekstrakt z rdestu – przede wszystkim zmniejsza ryzyko zapadnięcia na poważne choroby układu sercowego oraz naczyniowo-krwionośnego,
  • wyciąg z miłorzębu – ma pozytywny wpływ na pracę serca i usprawnia krążenie,
  • wyciąg z berberysa – często stosowany w medycynie naturalnej jako skuteczny sposób na lekkie obniżenie ciśnienia tętniczego.

Nie da się ukryć, że pod kątem naturalności wygląda to naprawdę ciekawie. Oczywiście jeszcze raz podkreślamy, że A-Cardin nie jest lekiem, a jedynie wsparciem dla organizmu, który zmaga się z nadciśnieniem tętniczym. Przy naturalnych składnikach trzeba się również liczyć z tym, że na efekty działania należy trochę poczekać.

Aktualne opinie użytkowników?

Niestety trudno jest znaleźć rzetelne opinie od osób, które mogły stosować ten środek. Biorąc pod uwagę te, do których dotarliśmy, to produkt cieszy się całkiem niezłą popularnością. Wiele opinii jest pozytywnych, wychwalających go za skuteczność i szybkość działania. Pojawiają się także opinie neutralne, a i w niektórych przypadkach można trafić na jakieś negatywne.

Promocyjna cena?

Jeśli jesteś zainteresowany zakupem tego produktu, to mamy dobrą informację. Producent bardzo często organizuje na swojej stronie promocje. Warto się nimi zainteresować, gdyż nam udało się już trafić na oferty z obniżką sięgającą nawet 50%. Są to bardzo krótkie akcje, często z ograniczoną liczbą produktów, a więc warto regularnie zaglądać do oficjalnego sklepu.

Gdzie można kupić A-Cardin?

Pamiętajcie, że A-Cardin jest sprzedawany wyłącznie na oficjalnej stronie producenta. Nie kupicie go w innych sklepach, a nawet jeśli uda Wam się coś znaleźć, to uważajcie na takie produkty. Mogą to być podróbki, które w najgorszym przypadku okażą się nieskuteczne. Niesprawdzone suplementy z niepewnego źródła mogą być groźne dla zdrowia, dlatego odradzamy kupowania ich.

Źródła zewnętrzne:

  • [1] https://diagnosis.pl/fakty-mity-o-nadcisnieniu-tetniczym
  • [2] https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-ukladu-krazenia,nadcisnienie—przyczyny–objawy-i-leczenie–jak-wykonac-pomiar-,artykul,1671131.html
[Głosów: 1   Average: 4/5]

A-Cardin - opinie z forum:

  1. W jaki sposób są realizowane wysyłki zamówień złożonych w tym oficjalnym sklepie? Czy w ogóle jest opcja, żeby produkt dostarczyć do innego kraju?

    Odpowiedz
  2. jeśli ktoś stosował to niech szczerze napisze, jakie są efekty. Cierpię na lekkie nadciśnienie, ale mam dopiero 30 lat i niestety obawiam się o przyszłość…czy takie środki są godne uwagi i warto w nie inwestować?

    Odpowiedz
  3. czy ktoś znalazł może pełny skład tego suplementu? Jestem strasznie ciekawa, czy tam faktycznie nie ma dziwnych, chemicznych dodatków. Proszę o info, jeśli tylko coś wiecie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz